Posty

Szukanie offów trampkiem i rundka wzdłuż Odry iksjotą

Obraz
W zeszłym tygodniu wyrysowałem małą rundę na południe od Kietrza z kilkoma odcinkami szutrowymi. W sobotę wybrałem się przetestować siebie i trampka.

Moto dało radę znakomicie, z siebie troszkę mniej jestem zadowolony, trza trenować. Dobra wiadomość jest taka, że w tamtej okolicy jest mnóstwo dróg polnych w bardzo różnym stanie na których można trenować swoje umiejętności.
Wracając trafiłem na zamknięty odcinek drogi pod Wojnowicami - odbywał się tam 1. Rajd Baborowa





W niedzielę zabrałem Domę i iksjotę na rundkę wzdłuż Odry.
Z Raciborza lewym brzegiem aż do mostu w Bierawie, i powrót prawą stroną przez Rudy.




Wymiana płynu chłodniczego i oleju.

Obraz
Po zakupie trampka zrobiłem listę rzeczy które muszę ogarnąć przed rozpoczęciem sezonu pełną gębą.
Dziś przyszedł czas na jedną z nich - wymianę chłodziwa.
Po przeczytaniu forumowego tutoriala i sprawdzeniu w Haynesie procedury zabrałem się za rozbieranie motka.
W sumie trzeba zdjąć wszystkie plastiki z przodu. Gmole tej sprawy nie ułatwiają, więc skończyło się na ich demontażu. Patrząc teraz na zdjęcia z rozbiórki to jedynymi plastikami które pozostały zamontowane to obudowa tylnej lampy, osłona łańcucha, handbary oraz wypełnienie zegarów (mam tam ładowarkę podpiętą na sztywno, więc musiało zostać). Przedni błotnik też!
Z jednej strony miałem szansę zapoznać się z elementami skrywanymi dotąd przez plastiki (zwłaszcza sposób podpięcia halogenów i gniazda ładowarki do elektryki motocykla), z drugiej wymiana płynu trwała wieczność i jeszcze trochę.






Oprócz wymiany płynu wyczyściłem chłodnice, wyprostowałem pogięte w nich żeberka i skleiłem jedno z mocowań kierunkowskazów. Doczyściłem też…

Pierwszy offroad, pierwsze lekcje

Obraz
Korzystając z zadziwiająco ładnej pogody wybrałem się na małą próbę offroadowych umiejętności trampka i moich do Lubomii.
Planowałem przejazd w okolicy Grodziska Golężyców, i małe szwędanie się wśród ruin po Nieborowicach.

Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne - na zastanym ogumieniu (przód tkc80, tył scout K60) motocykl jedzie (w odróżnieniu od ślizgania się na iksjocie)

Z czasem nawierzchnia się zaczęła pogarszać...

Ale wciąż dało się jechać. Zaczęła mi jednak świtać myśl o tym by może zawrócić.

Po przejechaniu dość ciężkiego (dla mnie) odcinka i zatrzymaniu się w miejscu z powyższego zdjęcia (rozstaje) postanowiłem z buta ocenić stan obu dróg. Bez bicia przyznaję, że wybrałem wg mnie łatwiejszą (widoczną za motocyklem). Okazała się trudniejsza ;P Po krótkim podjeździe droga się wypłaszaczała, następnie opadała i przechodziła w asfalt. Na płaskim trampek postanowił trochę odpocząć

Motocykla nie potrafiłem postawić (kombinacja złego obuwia oraz bardzo miękkiej ziemi). Szczęśliwie była t…

Coś się kończy, coś się zaczyna, coś się zmienia.

Obraz
To ile radości dała mi poczciwa iksjotka jest trudne do opisania. Jest moim pierwszym motocyklem, i mimo iż dość przypadkowym wyborem, to w sumie celnym.
Jednak kilka rzeczy które chciałbym zrobić jeszcze na dwóch kółkach, o ile całkiem na iksjocie wykonalnych, będzie prostsze i wygodniejsze na innym sprzęcie. Ostatnia wizyta w Bieszczadach utwierdziła mnie w przekonaniu, że niektóre drogi są stworzone dla innych motków niż XJ. Rozmyślania i poszukiwania drugiego moto (bo myśl o pozbyciu się XJ nie zagościła w mej głowie do dziś) zacząłem już w wakacje od szperania po necie. Szukałem czegoś co by dało radę zjechać z asfaltu, a czasem nawet powalczyć ze słabszymi nawierzchniami. Po pewnym czasie wybór padł na Hondę Transalp. Po dłuższym szperaniu na ichniejszym forum zdecydowałem się na model XL650. W połowie stycznia człowiek z Krakowa wystawił swoją na sprzedaż w rozsądnych pieniądzach, więc bez zbędnej zwłoki zaklepałem ją i po oględzinach wymieniłem plik biletów NBP na kupę żelastw…

Koniec sezonu 2017

Obraz
W połowie listopada, jak co roku udałem się do kolegi w Gota porzucić kochanke na zimowe miesiące.
Sezon 2017 rozpocząłem pod koniec marca z przebiegiem 98 806, a zakończyłem na początku listopada z przebiegiem 107 700

Serwis przedniego zawieszenia

Obraz
Iksjota z Bieszczad wróciła ranna - lewa goleń zaczęła puszczać olej w niebezpiecznych ilościach jeszcze na wycieczce. Po powrocie korzystając z nie najgorszej aury zabrałem się za kompletny serwis amorów. Po raz pierwszy od 6 lat i 60k km. Niezbyt mądrze.

Na początek lewarek i podnoszenie przodu, oraz smutna konstatacja, że na lewej rurze nośnej jest kilka ostrych wgłębień na pracującym odcinku rury :/
Po kupnie różnych drobnych papierów ściernych oraz drobnego mikro pilnika (oraz zobaczeniu miliarda tutoriali na jutjubie) zabrałem się za próby niwelowania niedoskonałości. Trochę cierpliwego szorowania później zacząłem widzieć pierwsze efekty. Ostre elementy spłowiały, wgłębienia się zmniejszyły (niestety nie zniknęły do końca). Wcześniej zamówione komplety uszczelniaczy i kapturków przeciwpyłowych już czekały na montaż.
Niestety oprócz defektów lag, po rozebraniu zauważyłem mocno wysłużone panewki w obu lagach - co prawda teflon na nich wciąż był, ale trochę nadgryziony pracą. Jako …